Aż 95 proc. firm na świecie uznaje cyberbezpieczeństwo za priorytet finansowy - wynika z raportu Fortinet „2025 Cybersecurity Skills Gap Global”. Jednocześnie ponad połowa badanych przedsiębiorstw przyznaje, że członkowie ich zarządów nie w pełni rozumieją ryzyka związane z cyfrowymi zagrożeniami. Brak tej wiedzy zaczyna przynosić wymierne konsekwencje: w 52 proc. firm to właśnie kadra zarządcza poniosła skutki cyberataku - od kar finansowych po utratę stanowiska.
Przez lata cyberbezpieczeństwo traktowano jako kwestię czysto techniczną, przypisaną do działów IT i zespołów ds. bezpieczeństwa. Dziś ten model przestaje być wystarczający. Według raportu Fortinet aż 86 proc. przedsiębiorstw doświadczyło w roku poprzedzającym badanie co najmniej jednego incydentu naruszenia bezpieczeństwa, a 28 proc. - pięciu lub więcej. Ponad połowa firm poniosła z tego powodu koszty przekraczające 1 mln dolarów, a w 59 proc. przypadków powrót do pełnej sprawności operacyjnej po ataku zajmował miesiąc lub dłużej.
"Rosnące koszty udanych cyberataków, coraz większy nadzór regulacyjny oraz bezpośrednie konsekwencje finansowe, sprawiają, że obrona przed cyfrowymi zagrożeniami staje się pełnoprawnym elementem zarządzania ryzykiem korporacyjnym. To nie jest już wyłącznie kwestia ochrony infrastruktury, ale również stabilności biznesu, reputacji i odpowiedzialności zarządczej" - mówi Joanna Chmielak, Enterprise Sales Manager w firmie Fortinet.
Firmy dostrzegają skalę wyzwania i reagują. Aż 76 proc. przedsiębiorstw deklaruje, że w roku poprzedzającym badanie Fortinet ich zarządy zwiększyły nacisk na kwestie cyberbezpieczeństwa. Rok wcześniej odsetek ten wynosił 72 proc. To sygnał, że temat trafia na poziom strategiczny, jednak wzrost uwagi nie idzie w parze z pogłębianiem kompetencji wśród liderów. Tylko 49 proc. badanych firm uważa, że członkowie zarządów w pełni rozumieją ryzyka związane z cyberzagrożeniami. Oczywiście nie chodzi o to, by liderzy biznesowi w przyspieszonym tempie dokształcali się z wiedzy technicznej.
"Od zarządów nie oczekuje się eksperckiej znajomości systemów IT, lecz podstawowego zrozumienia cyberzagrożeń i ich wpływu na działalność firmy. Bez tej perspektywy dyrektorzy często opierają się na raportach lub opracowaniach, które nie pozwalają na krytyczną ocenę sytuacji. W efekcie trudniej ocenić nie tylko poziom zabezpieczeń, lecz także to, czy firma ma wystarczające zasoby, by skutecznie się chronić. Luka w wiedzy zarządu przekłada się więc bezpośrednio na odporność całego przedsiębiorstwa i jego zdolność do elastycznego reagowania na rosnące zagrożenia" - tłumaczy Joanna Chmielak z Fortinet.
Jeśli cyberodporność zaczyna się od przemyślanych decyzji, to jej fundamentem musi być wiedza. Dlatego kluczowego znaczenia nabierają działania edukacyjne, które często sprowadzane są do roli benefitu pracowniczego, podczas gdy w obszarze cyberbezpieczeństwa stają się kluczowym narzędziem zarządzania ryzykiem. Z raportu Fortinet wynika, że 62 proc. przedsiębiorstw inwestuje w szkolenia specjalistów IT, a 55 proc. organizuje programy budowania świadomości cybernetycznej wśród wszystkich pracowników.
Cyberbezpieczeństwo przestaje być postrzegane wyłącznie jako domena technologii, a staje się odpowiedzialnością całej firmy.
W tym kontekście kluczowego znaczenia nabiera aktywne uczestnictwo kadry zarządzającej w inicjatywach edukacyjnych. Gdy liderzy biorą w nich udział, ma to wymiar nie tylko praktyczny, ale i symboliczny - wysyła jasny sygnał, że cyfrowa odporność organizacji to nie formalny obowiązek, lecz prawdziwy priorytet biznesowy.
"Gdy zarządy aktywnie angażują się w edukację i nadają jej rangę strategiczną, firma przechodzi od reaktywnego podejścia do ochrony, czyli działania dopiero po incydencie, do modelu proaktywnego, opartego na zapobieganiu i przygotowaniu. Odporność zaczyna się nie od narzędzi, lecz od świadomego przywództwa, jasno określonej odpowiedzialności oraz zespołów wyposażonych w kompetencje do zarządzania ryzykiem na każdym poziomie organizacji" - przekonuje ekspertka Fortinet.
To właśnie zarządy firm ponoszą dziś odpowiedzialność za ocenę poziomu ryzyka, decyzje budżetowe oraz balansowanie między inwestycjami w technologie a rozwojem kompetencji pracowników. Ich rzeczywiste zaangażowanie w cyberbezpieczeństwo przesądza więc, czy obszar ten stanie się autentycznym filarem strategii firmy - czy pozostanie jedynie pustą deklaracją.
Źródło: Fortinet