Autonomiczne systemy AI działające w chmurze Google mogą, w określonych okolicznościach, uzyskiwać dostęp do danych i zasobów organizacji z uprawnieniami zbliżonymi do poziomu użytkownika uprzywilejowanego. Jak wskazują badacze z zespołu Unit 42, problem dotyczy środowiska Google Cloud, w tym platformy Vertex AI, gdzie domyślne ustawienia mogą przyznawać agentom AI szerszy zakres uprawnień, niż jest to faktycznie wymagane. W konsekwencji niewłaściwie skonfigurowany lub przejęty agent może uzyskać dostęp do kluczowych danych i systemów organizacji, wykraczający poza zakres niezbędny do realizacji powierzonych mu zadań.
Odkrycie to wpisuje się w szerszy trend związany z rosnącą rolą autonomicznych systemów w środowiskach chmurowych. Coraz więcej firm wykorzystuje agentów AI do automatyzacji procesów biznesowych, powierzając im dostęp do wielu systemów jednocześnie. Nie jest to odosobniony przypadek - z analiz Palo Alto Networks wynika, że aż 99% organizacji doświadczyło w ostatnim roku co najmniej jednego ataku wymierzonego w systemy AI, a najczęstsze scenariusze obejmują przejmowanie uprawnień i dostęp do danych.
"Wraz z rosnącą skalą wdrażania agentów AI firmy tworzą systemy o bardzo szerokim zakresie autonomii. Jeśli ich uprawnienia nie są odpowiednio ograniczone, mogą stać się naturalnym celem ataku cyberprzestępców i w efekcie działać jak uprzywilejowani użytkownicy z dostępem do krytycznych zasobów. W przypadku Google Cloud Vertex AI problem wynikał z faktu, że domyślne ustawienia przypisywały agentowi zakres dostępu wykraczający poza jego rzeczywiste potrzeby operacyjne, co w praktyce otwierało możliwość dalszej eskalacji uprawnień. W efekcie pojedynczy komponent mógł stać się punktem wyjścia do szerszego dostępu do zasobów chmurowych, w tym danych przechowywanych w infrastrukturze organizacji" - wskazuje Tomasz Pietrzyk, dyrektor techniczny w Palo Alto Networks w Europie Środkowo-Wschodniej.
Analiza wykazała również, że w określonych warunkach możliwe było uzyskanie dostępu do wybranych elementów infrastruktury platformy, co może zwiększać ryzyko rozpoznania jej architektury oraz ułatwiać przeprowadzanie ataków na łańcuch dostaw. Eksperci z zespołu Unit 42 zwracają ponadto uwagę, że domyślnie przyznawane uprawnienia mogą w niektórych scenariuszach obejmować również dostęp do innych usług funkcjonujących w ekosystemie organizacji.
Nowe ustalenia pokazują zmianę charakteru zagrożeń związanych ze sztuczną inteligencją. Dotychczas AI była przede wszystkim narzędziem wykorzystywanym przez cyberprzestępców - m.in. do automatyzacji phishingu czy tworzenia złośliwego oprogramowania. Obecnie coraz częściej staje się także celem ataku lub jego pośrednikiem. Jednocześnie rozwój AI skraca czas między wykryciem podatności a jej wykorzystaniem, co dodatkowo zwiększa znaczenie błędnych konfiguracji i nadmiernych uprawnień.
"Kluczowe znaczenie ma właściwa konfiguracja i nadzór nad systemami AI. W praktyce oznacza to konieczność ścisłego ograniczania zakresu uprawnień zgodnie z podstawową zasadą “least privilege” obowiązującą w security, stosowania dedykowanych kont usługowych zamiast domyślnych ustawień oraz regularnego audytu dostępu do danych i usług. Coraz większą rolę odgrywa również monitorowanie zachowania agentów AI, które - podobnie jak w przypadku użytkowników uprzywilejowanych - powinno być analizowane pod kątem anomalii" - podkreśla Tomasz Pietrzyk.
Rozwój platform takich jak Vertex AI przyspiesza transformację cyfrową przedsiębiorstw, ale jednocześnie zmienia sposób myślenia o bezpieczeństwie. Autonomiczne systemy stają się pełnoprawnymi uczestnikami środowiska IT, a to oznacza, że wymagają takiego samego podejścia jak użytkownicy z wysokimi uprawnieniami - z jasno określonym zakresem dostępu i stałą kontrolą ich działania.
Źródło: Palo Alto Networks